poniedziałek, 25 listopada 2024

Pierwsza sukienka z dużymi poprawkami

 Nati spodobała mi się od razu - krój jak dla mnie stworzony. Po zmierzeniu  go jednak okazało się że nie do końca dla mnie. musiałam trochę zwęzić żeby się dobrze w pasie trzymało. Policzyłam, zwęziłam - stracha miałam ale się udało. Przy tym wykroju nastąpiło kolejne olśnienie - zyg-zak nie nadaje się do zszywania dzianin tylko do obrębiania....

W końcu po paru poprawkach wszystko się udało ale... Jakieś trzy miesiące później patrząc na siebie w lustrze uświadomiłam sobie że zwięziłam sukienkę po szerokości ale o dopasowaniu kaptura to już zapomniałam. No nic i tak fajnie wygląda.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz