poniedziałek, 25 listopada 2024

 Kolejnie uszytki to był zestaw Mega dla córy. Tym razem udał mi się wszyć kaptur tył naprzód... Cóż na szczęście mam męża modelarz który umie precyzyjnie operować skalpelem i spruć to co wściekła kobieta rzuca w kont pokoju....W tym wykroju postanowiłam trochę pokombinować i zamiast mankietów zrobiłam ściągacz, także w pasie.

Potem pozazdrościłam Nastce pięknego wzoru w kotki i postanowiłam zrobić sobie bluzę Anitę. Jak najszybciej, bez żadnych przeróbek, na spokojnie. Dopiero kiedy zaczęłam się irytować że kieszeń z Nati nie pasuje i muszę ją zmniejszyć uświadomiłam sobie że Anita to sukienka i to od początku było wszystko przeróbką... 

Przy tym uszytku odkryłam także czemu ciągle źle kroje rękawy. Otóż ja ich nie kroje źle. Po prostu istnieje coś takiego jak wdawanie rękawów..... 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz